MARTWA
NATURA
"W
norweskim lesie", kuratorki Anne Karin Jortveit i Magda Kardasz,
Zachęta
Narodowa Galeria Sztuki, od 13 lutego do 28 marca 2004 roku
Kolejna
po Brytyjczykach, Austriakach, Rosjanach i Chińczykach wystawa
najnowszej sztuki poszczególnych państw, daje nam pogląd jak wygląda
współczesna scena artystyczna w Norwegii. Ekspozycje z tego cyklu to
dla
Polaków jedna z bardzo rzadkich okazji dowiedzenia się "co w trawie
piszczy". Być może obraz ten jest zafałszowany, albo po prostu
subiektywny, jednak z racji braku innych tego typu imprez, musimy go
przyjąć za prawdziwy albo zacząć intensywnie podróżować po świecie.
Sztuka
norweska ostatniej dekady jawi się jako twór bardzo harmonijny, tak
jak surowa, majestatyczna natura, w jakiej przyszło żyć mieszkańcom
tego
skandynawskiego kraju. Dotyczy to przede wszystkim fotografii, która
zdaje
się zajmować tu miejsce szczególne.
Prawie
wszystkie prezentowane na wystawie zdjęcia łączy wspólna cecha -
wyczuwalny dystans pomiędzy artystą a wykonywaną przezeń fotografią,
pozorny brak emocjonalnego zaangażowania, a także bardzo duża staranność.
To nie są, tak ostatnio popularne, zdjęcia robione w duchu
reportażowo-łomograficznym. Każde ujęcie zdaje się być dokładnie
przemyślane, wielokrotnie powtórzone i dopracowane. Bardzo istotny jest
też sposób wystawiania tych prac. Zazwyczaj duże, nienaganne technicznie,
starannie oprawione prace świadczą o zaufaniu jakim norwescy artyści
obdarzają medium. Odnoszę wrażenie, że Norwegowie znaleźli się na kolejnym
etapie fotograficznej ewolucji. Jej wyrazem jest spokój, brak efekciarstwa
oraz pseudo postmodernistycznego zblazowania, a przy tym tworzenie z
dużą wiedzą o historii fotografii.
Agnieszka
Rayzacher