ZOR art news 03/04.....  
 

Moderna Museet otwarte!

Moderna museet kopiera

Po dwóch latach Moderna Museet w Sztokholmie ponownie otworzyła swoje podwoje na wyspie Skeppsholmen w nowym "starym" budynku, który był poddany renowacji. Po nieudanym początku i problemach związanych z błędami konstrukcyjnymi budowli od 14 lutego cała Szwecja podziwia nowe doskonałe oświetlenie sal, nowy układ ekspozycji, wykwalifikowanych przewodników i bezpłatny wstęp do muzeum, które stało się bardziej przyjazne dla zwiedzających. Widzów witają na wstępie prace nigeryjsko-angielskiego artysty - Yinki Shonibare, zapowiadając zmiany, jakie nastąpiły w polityce kulturalnej instytucji.

W 1998 roku otwarto nową siedzibę zaprojektowaną przez hiszpańskiego architekta, Rafaela Moneo, który wygrał konkurs i specjalizuje się w tego typu budowlach. Zaledwie 3 lata później odkryto fakt, iż cały budynek jest zagrzybiony, co było zarówno zagrożeniem dla zbiorów sztuki jak i personelu muzeum, który zaczął nagle chorować na różne choroby układu oddechowego. W takiej sytuacji dyrektor Lars Nittve, urzędujący dopiero od paru miesięcy, podjął decyzję o zamknięciu muzeum i przeniesieniu zbiorów w inne bezpieczne miejsce. Przebudowa zajęła dwa lata i pochłonęła 334 mln koron (ok. 40 mln zł), 2 razy więcej niż to zakładano na początku. Koszty wzrosły po wykryciu konieczności przebudowy systemu wentylacyjnego. Całe nowe muzeum kosztowało 799 mln koron (ok. 100 mln zł), co jest sporą sumą, ale jak podkreślają znawcy i tak mniejszą niż np. budowa nowej Tate Modern w Londynie. Angielski budynek jest tylko odrobinę większy od muzeum sztokholmskiego, a jego realizacja pochłonęła 2 miliardy koron. Przebudowa Museum of Modern Art w Nowym Jorku ma kosztować niebotyczne 5 miliardów.
W Sztokholmie poczyniono zmiany upodobniające placówkę do Tate Modern. Wzory przeniósł do szwedzkiej stolicy Lars Nittve będący uprzednio dyrektorem londyńskiej instytucji. Jednym z najlepszych pomysłów szefa jest zatrudnienie specjalnie wykwalifikowanego personelu: nawet strażnicy przeszli kurs sztuki i mogą służyć informacjami na temat wystaw, co odgrywa kapitalną rolę edukacyjną.
Atrakcją nowo otwartego muzeum są nowe pracy Yinki Shonibare, który w przeciągu ostatnich lat zabłysnął na firmamencie sztuki. Artysta zaprojektował 2 ściany przy wejściach: "zimną" i "ciepłą", które wiodą do dalszych pomieszczeń, zapowiadając spotkanie ze sztuką. Ściany zawieszone są batikowymi tkaninami. Batik, postrzegany jako tradycyjna tkanina afrykańska, tak naprawdę przywędrował w XVII stuleciu z Indonezji do Europy, gdzie nie zdobył uznania, ale zaczął być produkowany masowo i eksportowany do Afryki. W XX wieku przywędrował ponownie do Europy już jako, o ironio, afrykański symbol. Trzecia praca - model statku w butelce - nawiązuje bezpośrednio do marynistycznej historii siedemnastowiecznego okrętu Vasa, który umieszczony w przepięknym postmodernistycznym budynku w kształcie statku, znajduje się na przeciwko Moderna Museet na tej samej wyspie. Okręt Vasa została zbudowany w 1628 roku podczas wojny polsko - szwedzkiej z inicjatywy króla szwedzkiego Gustava Adolfa, który pragnął mieć najlepiej uzbrojony okręt na świecie. Statek niestety zatonął tuż po wyjściu z portu....Dziś jest jedną z największych atrakcji Sztokholmu. Czytaj więcej w najbliższym numerze Arteonu.

Eulalia Domanowska
Umea 2004

 

Yinka Shonibare - Vasa w butelce kopiera

 

Yinka Shonibare - ciepla sciana kopiera

Yinka Shonibare

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

© A&G