| Zor art news 03/04... | ||
| ..................... | Drang
nach West{end} Artyści: Wystawa czynna w dniach 24.04.2004 - 24.04-4.05 Wejście Polski do
Unii Europejskiej to dobry czas na prezentację polskiej sztuki. Dobry,
ponieważ wzrasta zainteresowanie, co Polska wniesie do Wspólnoty Europejskiej.
Więcej mówi się o tym, czego nie powinna wnosić, a co koniecznie powinna
zmienić przed 1 maja 2004. Projekt grupy twożywo
skupia się na niepokojach dotyczących otwarcia granic jakie trapią Polaków
i ich zachodnich sąsiadów. Jest to cykl składający się z trzech plakatów.
Dwa z nich "die karren uns alles weg" i "die koennen uns
gestohlen bleiben" dotyczą stereotypowego stosunku Zachodu do Polski,
trzeci "oni nam wszystko wykupią", podejścia Polaków do sąsiadów.
Grupa szuszu, prezentuje
indywidualne projekty.
Piotr Kopik przedstawi video i obraz. Dynamiczny zestaw przedstawia w ogólności ruch i dość luźno traktuje zamieszanie związane z 'wejściem' do Unii, do Europy. "Nic wielkiego się nie dzieje. Nic radykalnie się nie zmieni. Dużo ludzi za wiele oczekuje, dużo ludzi za bardzo wątpi. Powiedziałem TAK w referendum, ale nie odczuwam obsesyjnego "Parcia na zachód". Nic na siłę. W końcu i tak "wschód" staje się coraz bardziej "zachodni". To nieuchronny proces."
Ivo Nikić łączy formy zachodu ze wschodem, rozwoju technicznego z tradycją, Polski z Europą. Dlatego zaprasza nas na wesele. Tradycyjne potrawy, wieloosobowa zastawa, tort weselny. Tylko coś się zmienia. Okrągły stół na którym skupia się całe wydarzenie porusza się, miarowo objeżdża biesiadników. Nikić pomysł zaczerpnął ze stołów do sushi. Tam minimalizm form japońskich , tak chętnie przyjęty w Europie, tu białe obrusy i barokowy tort przybrany bitą śmietaną. Bogna Burska, chce
zwrócić uwagę na fakt, iż w Europie jesteśmy od zawsze i że uroczyste
'wchodzenie' do niej wydaje się niewłaściwe. Burska poważnie podchodzi
do kwestii zacierania granic, wymazywania z pamięci wydarzeń historycznych.
Zastanawia ją ostatnio rozpowszechniony proces oficjalnych przeprosin
pod hasłem - "My wybaczamy i zapominamy". Czy trzeba zapominać?
Czy należy wymazywać z pamięci całą 'złą historię', czym ona jest? Robert Kuśmirowski przedziera się do Europy z szacunkiem dla miejsc, ludzi żyjących i umarłych. Wizyta na zapomnianym cmentarzu niemieckim zainspirowała go, stworzył pracę , na którą składają się nagrobne porcelanowe portrety. Przypominają one o wspólnej historii - nie wymazanej jeszcze. Ruch jest w przypadku
akcji "Drang nach West{end}" bardzo ważny. Prace oscylują wokół
tego fizycznego pojęcia, jedne bardziej jawnie i świadomie, inne przez
dalekie asocjacje.
|
|
| ©A&G | ||