 |
Temat
spółdzielni przyszedł do nas właściwie sam, bo pewnie jako niewypowiedziane
pytanie krążył w powietrzu.
Gdy dzięki korzystnym zbiegom okoliczności Alicja Łukasiak i Grzegorz
Drozd, kontynuując Zmianę Organizacji Ruchu, odkryli na początku tego
roku możliwość zrealizowania artystycznego przedsięwzięcia w budynku
byłego Muzeum Historii Spółdzielczości w Nałęczowie, zaczęli szukać
chętnych do współmyślenia o idei działania w tym miejscu. Obiekt ten,
zwany popularnie Starówką, powstał w 1909 r. według projektu Jana
Koszyc Witkiewcza z przeznaczeniem na zespół szkół wytwórczości ludowej
i wynikał z bogatej tradycji spółdzielczości, którą w Nałęczowie propagowali
m.in. Stefan Żeromski, Bolesław Prus czy Zygmunt Chmielewski. Skoro
tak, to w jednej z rozmów zaproponowałem, by zapytać wybranych artystów
o to, czy w idei działania spółdzielczego powstałej w połowie XIX wieku
można dziś - gdy gospodarka rynkowa zdominowana jest przez wielkie korporacje
- odnaleźć społecznie przydatne elementy. Czy mimo wpuszczenia ruchu
spółdzielczego w centralistyczny kanał za PRL-u, jesteśmy obecnie w
stanie zacząć myśleć o tym od nowa? Czy nieodłącznie związany z aktywnością
artystyczną indywidualizm jest w praktyce do pogodzenia z autentycznym
współ-działaniem twórców sztuk wizualnych?
Stąd był już tylko krok do krótkiego hasła Spółdzielnia?, w którym
znak zapytania nie był tylko ornamentem. Pozytywny odzew nastąpił. Nieco
później zaczęły się jednak schody instytucjonalne, ale szczęśliwie,
dzięki determinacji ZORu, nie wszystko się rozwiało i jednak spotykamy
się w Nałęczowie, by wespół dzielnie działać.
Grzegorz Borkowski |